13.12.2017

Krótkie komunikaty.

Dziś wiersz powstały po tym, jak z różnych stron zaczęły spływać komunikaty.

Dla S.J.

,,Krótkie komunikaty"

Wystarczy wziąć folię aluminiową,
Zgnieść ją w jakieś kształty,
By potem zdjęciem wyrazić siebie.

Nie lubię go, bo przez niego znów palisz,
Małych przyjaciół, białych jak śnieg,
Z żółtymi plamami przy wargach.

Moje uszy słyszą dużo,
Mózg trawi komunikaty z oczu,
Mózg trawi słowa,
Mózg wie co robić.

W natłoku myśli mam jedną,
Żeby na chwilę świat stanął sobie,
A ja pędząc z prędkością światła,
Zobaczyłbym jak inni żyją.

Krótkie komunikaty,
Słowa skierowane do ludzi,
Przez ich wrogów,
Przyjaciół czy rodziny.

26.10.2017
Pozdrawiam!

10.12.2017

Śmiech do Słońca.

Dziś wiersz będący swoistym prztyczkiem w mój nos szczególnie, bowiem tak jak Słońce w utworze nie lubię wstawać wcześnie. :)

,,Śmiech do Słońca"

Słońce swymi promieniami,
Próbuje spalić pradawne kolumny,
Z pałacu greckiego.

Białe kolumny jednak się nie dają,
I odbijają promienie wprost do Słońca.

Słońce jest w szoku,
Bo nikt, naprawdę nikt,
Nie chce oglądać siebie,
Tak rano.

11.07.2017
Pozdrawiam!

07.12.2017

Obrazki z wystawy.

Dziś wiersz w jakimś stopniu nawiązujący do 10 miniatur Mistrza Musorgskiego. Dzięki Mistrzu za inspirację.

,,Obrazki z wystawy"

Przechodząc kiedyś obok kina,
Spojrzałem w bok, a tam wystawa,
Dwadzieścia kilka fotografii,
Jakiegoś całkiem dobrego artysty.

Zrobił te zdjęcia ktoś z pomysłem,
Na każdym widać zwykłą rzecz,
Jednak ujęte są ciekawie,
Że można patrząc zgubić życie.

Stoję i chłonę każdy szczegół,
Stoję i żyje sytuacjami,
Stoję i myślę, super życie,
Mają postaci z tych obrazków.

W końcu ktoś klepie mnie po plecach,
Wiem dobrze o tym,
Czas już iść,
W pamięci chowam te wspomnienia,
One pomogą nam dziś żyć.

30.10.2017
Pozdrawiam!

04.12.2017

Tłum w centrum miasta.

Dziś wiersz o mieście, ludziach i wzajemnych, nie zawsze miłych relacjach.

,,Tłum w centrum miasta"

W centrum miasta tłum wielki,
Faluje jak dziwny organizm,
Każdy niby swą drogę wybiera,
Ostatecznie to grupa ma rację.

Stoję sobie wysoko, wysoko,
Można rzec, że właściwie w niebie,
Widzę całe to ludzkie cielsko,
Widzę ludzi okropne mrowie.

Jestem tutaj, a czasem też tam,
Ona też tam może być z nami,
Idę, patrzę na ludzi,
Ich styl,
Oni ślepi, ja widzę,
Oni widzą, ja ślepy.

Ludzkie morze,
Tsunami wylało,
Miasto ginie w okrutnej agonii,
Wiem, widziałem Panią w Czerni,
Wiem, widziałem, mogła iść po mnie.

Widzę ludzi okrutne mrowie,
Widzę ludzi, jednostki zew,
Jestem tu, a czasem też tam,
Jestem z nimi, a bywam sam.

Centrum miasta i wielki tłum,
Jestem w nim, a on we mnie jest,
Jestem sam, a czasem z innymi,
Miasta szum,
Miasta szum,
Miasta szum...

26.10.2017
Pozdrawiam!

01.12.2017

Jutro, dziś, tajemnica.

Dziś wiersz będący impresją po zimie i po czymś jeszcze, co teraz właściwie jest nie do odtworzenia.

Dla S.J.

,,Jutro,  dziś, tajemnica"

Dziś tak magicznie padał śnieg,
Jeden płatek przez pięć minut,
W powietrzu,
Magia świata.

Jutro co będzie?

Mgła w lustrze,
Wgryzam się w nią,
A ona mnie odpycha.

,,Nie poznasz tajemnicy,
Tej największej,
Nie przebijesz się przez mgłę,
Nie próbuj nawet...".

Tajemnica, wszędzie ona,
Jak żyć się pytam,
Bez poszukiwań...

23.04.2017
Pozdrawiam!

28.11.2017

Róbmy Dada.

Dziś wiersz, który jest wezwaniem do pewnych zmian w odbieraniu rzeczywistości.

,,Róbmy Dada"

Patrzmy na świat jak dzieci,
Nic nie może mieć utartego znaczenia,
Znanego przeznaczenia.

Z komputera róbmy sztalugi,
Z noży sanki,
Z papieru okulary na Słońce,
Ze szkła świece,
Z kamienia jedzenie,
Z farb napoje,
Z wierszy w książce koszulki.

Róbmy Dada,
Da da,
Da da da da da,
Da da da da,
Da da da,
Da da
Da

Róbmy Da Da,
Dada,
Da nam Dada.

Centrum Dada,
Pan Twórca,
Pijany Dada,
Pijany Da da,
Pijany Da.

Róbmy,
Róbm,
Rób,
Ró,
R.

DADA!

6.09.2017
Pozdrawiam!

25.11.2017

Mam słowo.

Dziś wiersz o tym co można zrobić ze słowami będąc pisarzem czy poetą.

,,Mam słowo "

Mam słowo i zaraz go użyję.

Najpierw dotknę powierzchni,
(Może jest trujące?).

Nie jest złe, więc idę dalej,
Sięgam ręką by kształtować słowo,
Na swój własny sposób.

Wyłania się powoli z ciemności,
Sens słowa, zawiera w sobie to coś,
Co światłem napełnia cały świat.

Teraz słowo staje się właściwe,
Wiem już jak mam nim kierować,
Stworzę sobie świat.

Poeta bawi się w Stwórcę,
Małego kalibru.

Może spotka go za to kara?

Tak, gdy tylko przekroczy,
Tę jedną, niewidzialną granicę.

7.09.2017
Pozdrawiam!

22.11.2017

Ręka, która przyjęła monety.

Dziś historia oparta na co najmniej paru inspiracjach, choć ostatecznie można uznać, że jest to apel skierowany zarówno do mnie jak i do innych ludzi o to, by myśleć przed zrobieniem czegoś nazwijmy to dwuznacznego moralnie.

,,Ręka, która przyjęła monety"

Ręka mnie swędzi od przyjętych monet,
Garść srebrników za wydanie kogoś,
To więcej niż mój roczny żołd,
(Nadany mi przez Cezara),
Lecz nie pamiętam za wydanie kogo.

Może swą duszę dałem,
Nie patrząc na efekty czynu,
A może sprzedałem przyjaciela,
Co chciał mnie o radę prosić?

Ręka mnie swędzi od przyjętych monet,
Nie wiem nadal za kogo straciłem wolę,
Czy sprzedany żyje sobie nadal,
A może już dusza wyleciała z ciała...

Ręka mnie swędzi od przyjętych monet,
Mój umysł nie zniesie tego dłużej,
Odnajdę najbliższego mi Proroka,
Zapytam wprost o swoją zgubę,
Gdy powie mi, że to grzech,
Wyruszę z nim w daleką podróż.

Nic nie zagłuszy wycia mego ducha,
Zdradziłem człowieka za kilka srebrników,
Idę ku krańcom mojego miasteczka,
By zakończyć żywot sprzedajnego męża.

Wiszę już martwy, nic mnie już nie ruszy,
A ręka wciąż swędzi od przyjętych monet...

6.10.2017
Pozdrawiam!

19.11.2017

Parę słów od... dla...

Dziś nawiązanie do jednego z wierszy Tuwima. Można powiedzieć, że ten mój utwór powstał po tym jak ,,narosło" we mnie trochę emocji związanych z różnymi nazwijmy to medialnymi sytuacjami.

,,Parę słów od... dla..."

Wypluwam z siebie jad pokoleń,
Co równo w czasie we mnie wzbierał,
W trzech zdaniach powiem to co czuję,
Nie będzie całość wcale miła.

Mam słowo dla tych, co tam tworzą,
Takie pomysły, że strach bierze,
Lepiej pamiętać o historii,
A zwłaszcza o jej biegu kołem.

Mam słowo dla tych, co są wsteczni,
I za swój wzór mają idiotów,
Lepiej nie idźcie w taką drogę,
Stamtąd nie macie już ucieczki.

Mam jeszcze słowo, sam dla siebie,
Niech nie utonę w swoim ego,
Nie jestem jeszcze równy Wielkim,
(Im mogę tylko bić pokłony),
Do tego ważne jest bym nigdy,
Nie sprzedał się dla taniej sztuki.

Tak opróżniony mogę witać,
Nowy dzień znowu tak wesoły.
Bez słów okropnych, bez złych gestów,
Ani bez swojej z dna głupoty.

Słowa te niosę wszystkim wkoło,
Lecz zawsze mogę sypnąć więcej,
Świat się nie zmieni,
Albo może...

A słowa mogą stać się wieczne.

1.10.2017
Pozdrawiam!

16.11.2017

Gdybym był...

Dziś miniaturka, której podstawą był albo padający tego dnia deszcz, albo jedynie myśl o nim. :)

Dla S.J.

,,Gdybym był..."

Gdybym był kroplą deszczu,
Miałbym jedną z szybszych śmierci,
(O ile są jej różne rodzaje).

Po upadku na Ziemię,
Wystarczyłoby jedno moje spojrzenie,
W Słońce, jedna chwila zapomnienia,
I już bym odszedł.

26.10.2017
Pozdrawiam!